oczy

spotkania noni

POLSKA
Jestem po nieudanej operacji na żylaki, podczas której pękła żyła i doktor ją łapał (ilość 34 cięć na lewej nodze sama mówi o sobie) . Skończyło się to śmiercią kliniczną i problemami które przez szereg lat mnie nękały, dochodziły do tego zaburzenia hormonalne. Od czterech miesięcy piję sok Tahitian Noni przy czym przez pierwszy miesiąc piłam nieregularnie. Mam siedzący tryb pracy, mało się ruszam i zauważyłam już bardzo dużo pozytywnych zmian – uregulowały mi się wszystkie zaburzenia klimakteryjne. Zniknęły bóle głowy, zniknęły opuchlizny kostek, krążenie mam zdecydowanie lepsze. Uregulowało mi się także niskie ciśnienie krwi. Poprawił mi się także wzrok – było to dla mnie wielką niespodzianką – podczas pracy z komputerem zdjęłam okulary i okazało się że dobrze widzę bez nich. 

Maria W. Polska 14 grudnia 2004
ZAGRANICA
Dorastałem  na  bardzo  małej  wyspie  Samoa;  to  jedna  z  wysp Pacyfiku. Widziałem jak moja matka używała każdą część drzewa  noni  lecząc  nasze gorączki, wysypki, alergie, itd. W czerwcu 1999r wprowadzono mnie do programu związanego z sokiem  noni.  Piłem  go  wiernie  ponieważ  wierzyłem  że  pomoże  m i na ból pleców, który miałem od dłuższego czasu oraz pomoże na moje oczy. Po tygodniu zauważałem zmianę w poziomie mojej energii jak również w moich plecach. Od tego czasu nie czułem jakiegokolwiek bólu.  Poprzednio  zawsze  realizowałem przepisane mi przez mojego okulistę recepty, ale od kiedy zacząłem pić sok noni już ich nie potrzebuję. 

--Fale R., USA kwiecień 2001 
Po trzech  dniach  picia  noni  soku  noni,  nie  miałem  już  artretycznego  bólu.  Nie  musiałem  także  brać  1600mg  wapnia przepisanego mi przez mojego doktora. Po sześciu tygodniach skasowałem z moich planów operację katarakty ponieważ nie miałem już zamglonego wzroku. 

--Flo W., USA 30 czerwca 2000 
Kocham i bardzo się cieszę z soku noni. Poprawił stan mojego zdrowia, polepszył moje samopoczucie, poprawił mój wzrok i wyleczył uszkodzony nerw w moim zębie. 

--Hosea T., USA kwiecień 2001 
Mam stygmatyzm i po piciu soku noni przez trzy miesiące mój wzrok poprawił się o ok. 75%. Z tego powodu kontynuuję picie soku i polecam go moim przyjaciołom i rodzinie. 

--Julian Q., & Blanca L., USA kwiecień 2001 
Moja  siostra  ma  jaskrę  i była prawie niewidoma na prawe oko. Od czasu gdy zaczęła pić sok noni, widzi już cienie i lekkie zarysy prawym okiem. Drugie oko, po licznych operacjach stawało się coraz słabsze. Pijąc sok noni, obecne jej lekarstwa są zbyt silne.  Zmieniła je z powodu polepszenia się wzroku.  Mój mąż  i ja czujemy się dużo lepiej dzięki piciu soku noni i mamy więcej energii. 

--Barbara K., USA 30 czerwca 2000 
Sok noni pomógł mi na artretyzm który miałam w mojej ręce oraz na puchnące stopy. Oprócz tego pomógł mi na oczy.  Teraz mam lepszy wzrok. Sok pomógł także mojemu kotu, który tracił dużo sierści. Teraz odrasta. 

--Alicja D., USA 21 kwietnia 2001 
Nie  mogłem  patrzeć  na  ekran  mojego  laptopa dłużej niż dwie minuty. Po pierwszym tygodniu picia soku noni mogę patrzeć nawet przez dwie godziny. Ból moich oczów znikł. Naprawdę bardzo się cieszę! 

--Bill, USA & Mexyk  19 październik 2002 
Kali@tahitiannoni.com
Dzięki piciu soku noni przez sześć miesięcy, mój wzrok poprawił się o tyle, że nie muszę już nosić soczewek korygujących (szkieł kontaktowych?) podczas jazdy (co było dla mnie konieczne od ponad trzydziestu pięciu lat). Przez ostatnie cztery lata mój wzrok ciągle się poprawia. 

--E.J. M., USA 21 kwietnia 2001 
Po piciu 2-4 uncji soku noni dziennie, po ośmiu dniach zauważyłam dużą poprawę mojego wzroku. Już nie potrzebuję nosić okularów do czytania i świetnie widzę druk gazet, menu w restauracji, itd. 

--Pam K., USA kwiecień 2001 

powrót do spisu

powrót do strony głównej

Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie jest celem autora tego serwisu udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które zdecydują się spróbować na sobie.