półpasiec
|
Dwa lata temu, badania mojego syna wykazały u niego półpasiec i lekarz nakazał mu przerwać na pewien czas pracę. Przepisał mu panadol na ból i smarowanie płynem
kalamin. Syn postępował zgodnie
z poradą doktora przez 24 godziny, ale ból był tak dokuczliwy, że zasugerowałam mu żeby zaczął pić łyżkę (około 30ml lub 1 uncja) soku noni z Tahiti co dwie godziny na ból i smarować zakażone miejsca
sokiem noni zamiast kalaminem. Przez następne dwa dni syn nasączał watę w soku noni i przemywał zarażone miejsca jak również pił sok noni. Mówił, że przynosiło mu to znaczną ulgę przez około. W ciągu 48 godzin od początku używania soku noni, ból zmniejszył się w dużym stopniu. Syn zmniejszył dawkę konsumpcji soku do 3 - 4 razy na dziennie przez następny tydzień i już nie potrzebował przemywać sokiem zarażonych miejsc. Po dziewięciu dniach powrócił do pracy. Zasugerowałam czterem osobom, które miały półpasiec aby używały tej samej metody jaką stosował mój syn. WSZYSTKIE cztery doświadczyły tak samo zdumiewających wyników. Jedna Pani miała półpasiec w oku, druga dookoła torsu, mój syn miał półpasiec w nodze i pośladku, kolejna osoba miała zaatakowaną całą owłosioną część głowy. Jedna z osób miała cały tors pokryty półpaścem. Większość z nich miała półpasiec od kilku tygodni a jedna z Pań od około trzech miesięcy! Pani z półpaścem w oku była chora od pięciu tygodni i ból ją dosłownie torturował, zanim porozmawiałam z jej mężem. Powiedziała mi później że to był cud, ponieważ w ciągu 72 godzin picia i stosowania na chore miejsce soku noni ból bardzo się zmniejszył. Ona nasączała waciki do demakijażu sokiem i kładła je na oku oraz piła około 120ml noni dziennie. Możesz swobodnie pisać na mój email lub telefonować do mnie jeżeli masz jakiekolwiek pytania w sprawie półpaśca i noni. -Renya M., AUSTRALIA 24 lipiec 2002 Telefon: 0409 374 868 E-mail: renya1@bigpond.com |
|
Podczas Święta Dziękczynienia tego roku zaczęłam odczuwać ból po lewej dolnej stronie pleców w okolicy nerki. Myślałam że to były skurcze mięśni spowodowane podróżowaniem w święta i noszeniem
torby podróżnej. Jednak ból był coraz bardziej intensywny. Próbowałam leczyć się tylenolem z kodeiną i innymi lekami. Ponieważ nie brałam wcześniej żadnych leków, założyłam, że one powinny rzeczywiście mi pomóc. Moja córka , która jest fizykoterapeutką zrobiła mi głęboki masaż i inne zabiegi ponieważ wierzyłyśmy ze ten ból związany jest z mięśniami. Jednak na drugi dzień pojawiła się wysypka i ból zaczął się pogłębiać. Jeszcze wydawało mi się że rozgrzewający opatrunek przyniesie mi jakąś ulgę. Nie pomógł. Moja córka powiedziała mi że że to wygląda na półpasiec. Poszłam do doktora i on też stwierdził że to półpasiec. Poszłam do drugiego i tamten także potwierdził że mam półpasiec. Zaczęłam pić sok noni, ale tylko około 4 uncje dziennie. Odkąd dowiedziałam się że noni działa przeciwwirusowo zdecydowałam się zwiększyć dawkowanie do trzech uncji cztery razy na dzień. Wieczorem zrobiłam kompres z noni, pokryłam nim cały obszar wysypki i spałam z tym całą noc. Rano bólu już nie było i już nigdy nie powrócił. Wysypka znikła i żadne nowe ataki nie zdarzają się. Naprawdę wierzę , że noni jest cudownym owocem który pomaga przedostać sie wszystkim niezbędnym substancjom odżywczym do każdej komórki naszego ciała. --Jacquelyn F., USA 10 grudnia 2002 jjfrimpter@aol.com |
Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie jest celem autora tego serwisu udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które zdecydują się spróbować na sobie.