prostata

spotkania noni

POLSKA 
W styczniu 2004 roku zadzwoniła do mnie moja mama z wiadomością że mój tata jest ciężko chory. Poszedłem do ordynatora szpitala w którym tata leżał. Powiedział mi że nowotwór prostaty jest odkryty zbyt późno, organizm jest nim tak zajęty że jest już nie operacyjny – „otwarcie” pacjenta może jedynie pogorszyć sytuację. Jedynie zrobili tacie przetokę nerkową, ponieważ miał tak zanieczyszczone nerki że już nie funkcjonowały. Dawali mu maksimum miesiąc życia. Zastosowali chemioterapię i po około dwóch tygodniach wypisali tatę ze szpitala. Oczywiście nie ściągnęli mu przetoki nerkowej – powiedzieli mu że będzie ją musiał nosić do końca życia (wiedząc że to będzie niecały miesiąc). Zaczął pić dwa razy dziennie po 4 łyżki soku Tahitian Noni. We wrześniu ściągnęli tacie przetokę nerkowa, tato normalnie funkcjonuje, wychodzi na spacery. W tej chwili pije profilaktycznie dwa razy po dwie łyżki soku dziennie.

Robert L. luty 2005
ZAGRANICA
Siedem lat temu zacząłem mieć problemy z prostatą. Jednym z problemów z tym związanych był fakt, że skoro tylko czułem potrzebę oddania moczu, musiałem robić to natychmiast. Nie mogłem ani chwili czekać. Było to bardzo niewygodne kiedy podróżowałem lub uczyłem w szkole. W nocy musiałem chodzić do toalety wiele razy. Zacząłem brać sok noni pięć lat temu po tym, jak bezskutecznie 
spróbowałem wielu innych metod. Po pierwszym tygodniu zauważałem, że nie muszę chodzić do toalety w nocy, albo chodziłem bardzo rzadko. Mogłem też wreszcie podróżować bez konieczności szukania i zatrzymywania się przy stacji benzynowej by iść do toalety. Mogę powiedzieć , że moje problemy są rozwiązane w co najmniej 90%. Kiedy zapomniałem pić sok noni przez kilka dni, zauważyłem 
że problem powoli wraca ponownie. Oczywistym wiec dla mnie faktem jest to że noni zawiera substancje, które organizm potrzebuje do funkcjonowania. Przez pięć lat doświadczyliśmy, zobaczyliśmy, i usłyszeliśmy mnóstwo o pozytywnych wynikach używania noni. To jest cudowny produkt! 

--Robert G., CANADA 4 kwiecień 2002 
O soku noni z Tahiti usłyszałem w maju 1997 kiedy miałem problemy z prostatą. Wcześniej próbowałem wielu środków medycyny naturalnej, ale nie soku noni. Miałem często występujące uczucie pieczenia i  pięć do sześciu razy każdej nocy musiałem chodzić do łazienki. Po trzech dniach picia soku noni zacząłem spać każdej nocy bez konieczności wstawania. To jest teraz czerwiec 2003 i nie mam żadnych problemów z prostatą. Mam dużo energii i codziennie czuję się dobrze. Mam 63 lata, i jestem "człowiekiem wierzącym" w noni. 

--Bob B., USA czerwiec 2003 

brown714@netzero.net
Od trzydziestu lat jestem kierowcą ciężarówki. Miałem problemy z prostatą i dzięki temu że piłem sok noni problemy minęły. Mój artretyzm także został wyleczony. 

--Dale M., USA 21 kwietnia 2001 
Sok noni pomógł mojej rodzinie. Pomógł mojemu tatusiowi na problemy z prostatą i pomógł mojemu synowi gdy się poparzony. 

--Anne Marie E., CAN 30 czerwiec 2000 

powrót do spisu

powrót do strony głównej

Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie jest celem autora tego serwisu udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które zdecydują się spróbować na sobie.